• 30 Posts
  • 621 Comments
Joined 1 year ago
cake
Cake day: July 3rd, 2025

help-circle
  • replication in the database it self

    AFAIK db replication would require running another db on NAS. Which I tried to avoid

    I have another cronjob that takes a backup into the first database docker init folder. Older backups end with -date so they won’t get picked up by the init script. You can do similar with just docker.

    Yeah, that’s why I’m thinking to do. Have a container that watches changes to db data and rsyncs those into the NAS for safekeeping. My main goal in all of this is so db data won’t die with laptop’s SSD



  • Look at OP’s history. It’s an LLM that in some other post got entangled into writing limerics for commenters. I started looking for an publicly available iocaine instance but couldn’t find any. So who knows, maybe sending that LLM after San might poison it just a little bit? Even if it would only be in the comment, that would still be a small win

    I get where you’re coming from. But my comment is not a jab at San









  • it’s generally not a good plan to put anything that needs realtime access remote to the device processing it

    So in your opinion putting whole nextcloud_data as NFS mount is also a bad idea? Keep NFS as external storage and/or only user data?

    AIO docker

    It was too blackbox to me. I had some issue and found it hard to debug. fpm+nginx is more my speed
    This BorgBackup app is available only in AIO?


  • You can easily just try it out though

    Yeah, but if that setup leads to problem in a few months, I won’t catch that. That’s why I decided to ask and judging by the other answer, I dodged a bullet here

    Now I’m thinking of setting up something like this. Maybe even in another container? One volume with data bound, one with NFS and a bunch of scripts in entrypoint to rsync(?) between the two on inotifywait. There is lsyncd but it’s been unmaintained for two years now







  • Wcześniej wspomniałeś o ekstremalnych przypadkach. Tak się składa, że Lemmy napisali ludzie, którzy prowadzą jedną z ekstremalnych instancji. I część Threadiverse (np cm) chciała się od nich zdystansować. Piefed wg mojej wiedzy od początku powstał w dużej mierze z podobnych pobudek - żeby się odciąć (a właściwie to oddalić i uniezależnić, bo do samego odcięcia wystarczyłaby defederacja) od tej radykalnej części. To nie jest fork, tylko software napisany od zera. I jest o wiele młodszy - myślę, że przede wszystkim dlatego jest mniej popularny. Jest napisany w Pythonie wg zasad Grug, więc można w nim szybciej i łatwiej wprowadzać zmiany i testować pomysły. Jest też prostszy dla adminów nie-programistów w obejściu

    Od początku miał i ma kilka (np 1 2 3) podejść trochę bardziej subiektywnych, ale jako jeden z adminów piefed.zip uważam, że da się prowadzić “normalną” instancję Piefed. Bo pomimo tych mechanizmów i krążących po Threadiverse często zarzutów, są one konfigurowalne z poziomu sys admina (w sensie ENVy dockera - nie wszystko da się wyklikać w menusach).
    Żeby nie było - główny dev Piefed też IMO kilka razy zjebał sprawę i nie wszystko rozegrał w porządku. Ale jak nie wymyśla funkcjonalności, z którymi się nie zgadzamy i je wyłączamy, to dodaje też fajne, nowe

    A odnośnie migracji ja obserwuję je w każdą stronę. Jedni zakładają konta na instancjach Piefeda pomimo posiadania konta na Lemmym żeby się odciąć od triady. Inni, bo chcą zobaczyć te nowe funkcjonalności. Inni z kolei porzucają Piefed, bo nie podobają im się decyzje dewelopera…

    W funkcjonowaniu Piefed jest bardzo podobny do Lemmy. A kierunek rozwoju - ja mam wrażenie, że w globalnie ujętym Fediwersum coś takiego nie istnieje. Czas, pomysły, głosy społeczności itd będą dyktowały jak, tak naprawdę, będziemy używać AP w przyszłości i teraz jesteśmy raczej w okresie chaotycznego sprawdzania pomysłów, niż naprawdę zdefiniowanych wizji i zaplanowanych rozkładów jazdy. Przykładem może być to, że z jednej strony mamy Pixelfed, gdzie jakiś czas temu (pewnie już kilka lat, nie ma szans, że teraz znajdę linka) ktoś podniósł larum, że odrzuca wszystko, co nie jest obrazkiem. Ale tak zostało. A z drugiej jest Mbin i od niedawna Piefed, które poza Threadiversowymi społecznościami mają też opcję śledzenia kont, jak na Mastodonie


  • Raczej mam jedno konto główne i subskrybuję grupy i osoby , które mnie interesują z całego Fedi; kilka starych kont; i kilka testowych do eksplorowania innych form i testów (Mastodon, friendica, fedihood, przez chwilę miałem peertube)

    Piefed z jego funkcjami powiadomień i prywatnych feedów pozwala to wszystko ogarnąć. Jak byłem na Lemmy, to newsy wszystko zalewały. A ja newsy chcę odwiedzić tylko raz na jakiś czas, nie codziennie





  • Czy poza ekstremalnymi przypadkami naprawdę są instancje, które się nawzajem blokują ze względu na różnice polityczne?

    Jak rozumiem, skoro wspominasz o ekstremalnych przypadkach, to je znasz. Poza nimi raczej nie

    dlatego np. na Mastodonie siedzę na defaultowym mastodon.social, bo po prostu nie ogarniam czemu miałbym wybrać inną instancją

    Bo jest bliżej, bo ma mniej użytkowników (żeby rozkładać obciążenie), bo podlega pod prawo kraju, które Ci pasuje (lemmy.zip np prawnie musiał zablokować dostęp z Wielkiej Brytanii)…
    Generalnie projekt AP jest przygotowany na istnienie generalnych i wyspecjalizowanych instancji, ale to drugie nie stało się powszechne. Dicecamp, ttrpg.network i makertube są nieco sprofilowane, ale w moim odczuciu to raczej wyjątki. Większość chyba patrzy po pingu i jaki język jest używany do lokalnych ogłoszeń (na pierwszą instancję Lemmy rozważałem sopuli, ale ogłoszenia najpierw po fińsku mnie zniechęciły)

    W dodatku, staram się wspierać finansowo projekty FOSS, z których korzystam, a w przypadku fediwersum nie wiem gdzie i kto podtrzymuje odpowiednią infrastrukturę. Wspieracie instancje, na których jesteście czy coś innego?

    Większość instancji ma linki do datków, poszukaj w “about” itd
    Software i apki często mają to info w opisach community, gdzie publikują ogłoszenia
    Staram się wspierać instancje i software, którego używam najwięcej