Z jednej strony, zakaz opresyjnej praktyki, z drugiej, jak to zwykle bywa, maskowanie jej. Jeżeli kobieta nie może pokazywać się z odsłoniętą twarzą, to może być trzymana przez mężczyzn w domu, gdzie w ogóle nie będzie mieć kontaktu z nikim kto mógłby jej pomóc. Jakby nie patrzeć, wiele z nich robi to dobrowolnie, tak były wychowywane i fakt, że nie mogą tego robić może rzutować na ich samopoczucie.
Były tak wychowane, ok, ale to nie jest jedyny czynnik. Wokół siebie widzą przecież większość kobiet nie zasłaniających włosów ani twarzy. A do tego dochodzi fakt, że wychowanie prawie na pewno polegało na przymuszaniu do pewnych zachowań a nie wpajaniu jakichś wartości.
Z jednej strony, zakaz opresyjnej praktyki, z drugiej, jak to zwykle bywa, maskowanie jej. Jeżeli kobieta nie może pokazywać się z odsłoniętą twarzą, to może być trzymana przez mężczyzn w domu, gdzie w ogóle nie będzie mieć kontaktu z nikim kto mógłby jej pomóc. Jakby nie patrzeć, wiele z nich robi to dobrowolnie, tak były wychowywane i fakt, że nie mogą tego robić może rzutować na ich samopoczucie.
Były tak wychowane, ok, ale to nie jest jedyny czynnik. Wokół siebie widzą przecież większość kobiet nie zasłaniających włosów ani twarzy. A do tego dochodzi fakt, że wychowanie prawie na pewno polegało na przymuszaniu do pewnych zachowań a nie wpajaniu jakichś wartości.