Ofiarą czego? Swojej wiary w coś lub wyznania, które sama wybrała?
Chyba nie musimy zakładać, że każda osoba, która wyznaję jakąś religie czy wyznanie jest ofiarą.
Jeśli tak to bardzo mi przykro za wszystkich wegan i wegetarian (licząc mnie), którzy przez swoje przekonania są ofiarą odmawiania sobie smacznych i pożywnych posiłków [*]
A tak bardziej poważnie, jeśli ktoś jest ofiarą własnej wiary czy przekonań to myślę, że tylko i wyłącznie on sam może doprowadzić siebie do prawdziwej wolności i się wyzwolić
Myślę, że mało kto wybiera swoją wiarę religię. Na przykład w Polsce wiarę religię człowiekow wybiera się przemocowo gdy ma kilka miesiecy i potem na tej podstawie się go wychowuje w tej wierze religii.
Czyli wychowanie dziecka na weganiźmie to też przemoc. Na mięsie już okey bo to nie wybór. Religia jest wmuszona z zasady, ateizm to jak mięso - prawo fizyki, tego się nie narzuca, to jest.
Dlatego wszystkich, którym według nas coś narzucono trzeba ruszyć na ratunek nawet jak już są dorośli i podejmują swoje decyzje. Nie wiedzą co czynią, bo im w dzieciństwie mózg wyprano.
Czyli wychowanie dziecka na weganiźmie to też przemoc. Na mięsie już okey bo to nie wybór. Religia jest wmuszona z zasady, ateizm to jak mięso - prawo fizyki, tego się nie narzuca, to jest.
Ja niczego takiego nie napisałem, sama sobie dopowiadasz.
To też może być ciekawe zagadnienie pt. „Czy ofiara wie, że jest ofiara?”
Ofiarą czego? Swojej wiary w coś lub wyznania, które sama wybrała? Chyba nie musimy zakładać, że każda osoba, która wyznaję jakąś religie czy wyznanie jest ofiarą. Jeśli tak to bardzo mi przykro za wszystkich wegan i wegetarian (licząc mnie), którzy przez swoje przekonania są ofiarą odmawiania sobie smacznych i pożywnych posiłków [*]
A tak bardziej poważnie, jeśli ktoś jest ofiarą własnej wiary czy przekonań to myślę, że tylko i wyłącznie on sam może doprowadzić siebie do prawdziwej wolności i się wyzwolić
Myślę, że mało kto wybiera swoją
wiaręreligię. Na przykład w Polscewiaręreligię człowiekow wybiera się przemocowo gdy ma kilka miesiecy i potem na tej podstawie się go wychowuje w tejwierzereligii.Czyli wychowanie dziecka na weganiźmie to też przemoc. Na mięsie już okey bo to nie wybór. Religia jest wmuszona z zasady, ateizm to jak mięso - prawo fizyki, tego się nie narzuca, to jest.
Dlatego wszystkich, którym według nas coś narzucono trzeba ruszyć na ratunek nawet jak już są dorośli i podejmują swoje decyzje. Nie wiedzą co czynią, bo im w dzieciństwie mózg wyprano.
Ja niczego takiego nie napisałem, sama sobie dopowiadasz.